Początek
Początek był długo przed narodzinami manufaktury torebek i krótko przed narodzinami gromadki dzieci 🙂
Rok 2011, Portugalia , Sintra, Quinta da Regaleira
Był upalny dzień . Przy okazji odwiedzin w tajemniczym zamku ekscentrycznego kupca zajrzałam do pobliskiej galerii ze sztuką i rękodziełem. Uwielbiam takie miejsca. I tam właśnie zobaczyłam torebkę z biglem. Była elegancka, atłasowa, ozdobiona koronką. Zachwycająca. Obejrzałam ją. I jako niereformowalny przypadek przypadłości zrobię-to sama postanowiłam, że kiedyś zrobię sobie taką. I tak sobie to postanowienie przezimowało w mojej szufladzie z planami i marzeniami aż do teraz, kiedy pod wpływem splotu różnych okoliczności wróciło. I jest, powoli się materializuje. Z tamtej torebki w moim projekcie pozostał tylko bigiel, ale motywacja do działania była taka jak wtedy-ogromna.Warto marzyć! Warto dać marzeniom dojrzewać i spełniać je. Nawet jeśli przeleżą w szufladzie 11 lat.



